A już za tydzień zawody w 👉 Mietkowie 👈 , tym razem dystans 1/4 IM.
Więc szybciej ale i dużo mocniej będzie trzeba ,,cisnąć ".
Jeśli ktoś dotrwał do końca mojego dłuuuugiego opisu to dzięki 😉.
Jednak systematyczne treningi ,,robią robotę " - no tak wiem .... gdyby były te 4 kg mniej było by jeszcze lepiej 😂.
Zauroczeni spaniem w namiocie, zostajemy do niedzieli by pokibicować zawodnikom startującym na dystansie 1/4 IM. Kibicowanie też daje bardzo dużo emocji i fajnie można podpatrzeć jak robią to inni. 
To był bardzo udany sportowy i rodzinny weekend !!! 👩‍👧‍👧🏕⛺️
Mój czas to 04:50:19 !! Jestem bardzo zadowolony !! 💪👌
Jest życiówka i to na trasie na której było tak ciężkie bieganie !! 
Pierwsze dwie pętle poszły gładko 👌 , ale 2 ostatnie dały mocno w kość 😬 i tu już trzeba było przezwyciężać swoje słabości i kłaść do głowy ,,dasz radę"
Nie kontroluję specjalnie zegarka, i nie chcę kalkulować tylko biegnę ile mam sił w nogach. Wpadam na stadion i z daleka widzę na zegarze czwórkę z przodu więc jest dobrze 😃. Finiszuje mocno na bieżni i przy okrzykach kibiców wpadam na METĘ 😃.

Na pierwszej pętli dowiaduje się o co chodziło w opisywaniu przez innych tej trasy, tak... jest ciężka, piaszczysta i ma dużo podbiegów. Na końcu pętli legendarny już chyba kręty podbieg wijący się jak wąż, na szczęście jest tam dużo kibiców, którzy motywują a na ostatnim zakręcie baner z napisem ,,This is SPARTA" - tak, to daje kopa 😃. I tak 4 razy 😃. Oczywiście moje kibicki też czekają, krzyczą i mocno mnie wspierają na każdym kółku.

Wielkie dzięki bo wtedy noga kręci jeszcze mocniej 😃. I tak zsiadam z roweru patrze na zegarek i wiem, że jest dobrze, średnia prędkość to ponad 35 km/godz a na tym dystansie to mega fajne uczucie 😃. Średnie waty 204. Szybka zmiana i ruszam na bieg 🏃‍♂️🏃‍♂️🏃‍♂️🏃‍♂️🏃‍♂️.
 
BIEG
Zaczynam mocno 💪💪 , ale z pewnym zapasem bo to przecież 21 km .

Trasa to liczne podjazdy i szybkie zjazdy po dobrym jakościowo asfalcie. WIEJE !!! Na zjazdach kiedy prędkość dochodzi do 60 km/h trochę odpuszczam bo mocno mną miota i trochę brakuje mi jeszcze pewności w utrzymaniu roweru. 4 pętle dookoła jeziora. Świetne uczucie, kiedy wjeżdża się w okolice stadionu, mnóstwo kibiców, barierki dookoła, czujesz się wtedy jak na jakimś ,, Tour de France" 😃. Oczywiście najważniejsi kibice krzyczą najgłośniej 😃.

   https://ms-meble24.pl/

   @msmeble24

Wielkie podziękowania kierujemy w stronę naszych sponsorów. Jednym z nich jest firma MS-MEBLE 24

3,2,1....Start
 
9:45 - ubieram piankę i wskakuje zrobić szybką rozgrzewkę, no jest RZEŚKO 😃, woda ma 15 stopni i nie rozpieszcza 😃 , spoglądam na boje i powiem wam, że te 1900 m na wodach otwartych robi wrażenie 😳 . Ustawiam się w swoim sektorze, aby uniknąć tzw ,,pralki" - zawodnicy puszczani są co 5 sekund po 4 osoby. I jest, ruszam, słyszę jeszcze z brzegu doping Magdy i dziewczyn.... poszło, nie ma odwrotu 😃. Dość silny wiatr przyczynił się do powstania małych dość ,,upierdliwych" fal 🌊🌊🌊 , ale płynie mi się dobrze i chyba nawet nieźle nawiguje bo raczej dużo nie nadrobiłem dystansu 😃. Wreszcie widzę bramę RedBulla i wyjście z wody, czuję grunt, spoglądam na zegarek i jest ok, tak jak zakładałem popłynąłem w tempie 1:50min na 100m 👍👍 . Po wyjściu z wody długi dość stromy podbieg do strefy zmian, na szczęście w asyście i głośnym dopingu moich dziewczyn 😃. Biorę rower i zasuwam, ruszam zgodnie z założeniem - mocno ale żeby się nie ,,spalić".

W piątek, dzień przed startem wstawiam rower do strefy zmian, która jest imponująca. Setki rowerów, dookoła czuć atmosferę przedstartową, jest tak jak być powinno. Wieczorem duża porcja makaronu i do namiotu 😃. O dziwo spało się rewelacyjnie 👍. W sobotę z samego rana jeszcze szybko sprawdzenie roweru w strefie, uzupełnienie bidonów 🥤🥤, ustawienie butów do biegania, analiza, którędy wbiec by odnaleźć szybko swój rower po pływaniu i już.. w głowie wszystko poukładane 😃.

Autor:  Łukasz Grycman

<< poprzedni

strona główna

następny >>

sparta ultra team home
sparta ultra team home
01 czerwca 2019

JBL TRIATHLON SIERAKÓW 25.05.19 - RELACJA ŁUKASZA

Cześć !!

Dzisiaj mija tydzień od mojego startu w Sierakowie, emocje już opadły ale wspomnienia ciągle żywe. Sieraków jest miejscem wyjątkowym do którego nadciągają pod koniec maja wygłodniali ścigania triathloniści 🏊‍♂️ 🚴‍♂️ 🏃‍♂️ z całego kraju. I tak w tym roku liczba uczestników osiągnęła niespełna 2000 osób na różnych dystansach. Trasa jest bardzo ładna, malownicza, ale i nie łatwa. Jezioro Jaroszewskie rozkołysane wiosennym wiatrem, trasa rowerowa to ciągłe góra ⬆️ i dół ⬇️ a bieganie.... no to nie jest ,,bułka z masłem" 😄 - 5 kilometrowa crossowa pętla po lesie z luźnym miejscami piaskiem i wieloma podbiegami a na deser długa serpentyna, czyli kręty i wąski podbieg, który wszyscy długo wspominają 😃

 

Ale od początku ....
Nie jest tajemnicą, że moje przygotowania w tym roku ukierunkowane są pod triathlon i główny cel sportowy roku jak nie życia czyli start na pełnym dystansie IRONMAN 💪💪💪💪 , który odbędzie się 21 września we Włoszech. Tym bardziej start w Sierakowie był dla mnie bardzo ważny i długo wyczekiwany, bo przecież zima przepracowana była solidnie 💪💪 i chciałem sprawdzić czy praca, którą wykonałem na treningach do tej pory da efekty. Wybrałem dla siebie dystans 1/2 IM czyli tzw. ,,połówka" - 1900 m pływania 🏊‍♂️ , 90 km jazdy rowerem 🚴‍♂️ i 21 km biegiem 🏃‍♂️
Przygoda.... 😃
Po rejestracji na zawody zacząłem poszukiwania noclegu.... hmmmm. Tak okazuje się, że przy tak dużej liczbie zawodników i kibiców Sieraków i okoliczne miejscowości pękały w szwach, więc zrobił się mały problem. Po konsultacjach rodzinnych zapadła decyzja - kupujemy namiot ⛺️ 😃 . Ponieważ dzieciaki jeszcze nigdy nie były pod namiotem ⛺️⛺️⛺️ podekscytowanie było duże. Jak się później okazało to był strzał w dziesiątkę 👍👍👍 , pole namiotowe 300 m od startu, dookoła sami triathloniści, o 4 rano śpiew ptaków, czego chcieć więcej 😃.