W sobotę rano na dystansie maratonu miała wystartować nasza żeńska Maszyna 😉 - Ewa Kupczak, ale niestety z powodów zdrowotnych musiała zrezygnować z rywalizacji 🙁. Liczymy jednak na to, że powróci na trasę głodna kolejnych sukcesów.
Sezon choć już bardzo późny, to Sparta dopiero się rozkręca. Kolejne zawody już niebawem a więc obserwujcie i kibicujcie, bo jeszcze nie powiedzieliśmy ostatniego słowa. CZEŚĆ !!

Na uwagę zasługują szczególnie miejsca, które chłopaki zajęli, czyli odpowiednio 11msc 🏅 oraz 14msc 🏅 na 320 startujących !! 😮😮😮 Dodatkowo Wojtek w swojej kategorii wiekowej M20 zajął 1msc 🏆, więc bardzo miło, że dekoracja zawodników tak prestiżowego wydarzenia, jakim jest Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich odbyła się również z udziałem naszego klubu 👍👍.

Wreszcie kilka minut przed godz. 8 rano na horyzoncie pojawił się "Jimi" - Człowiek Maszyna 😄, który przy dopingu na ostatnich metrach jeszcze podkręcił tempo i na metę wbiegł z czasem 13h13m01s, a następnie Wojtek - Kudłaty, który ukończył zawody również z bardzo dobrym wynikiem 13h38m42s.

Na 110-kilometrowej trasie przez między innymi Góry Stołowe , Wzgórza Ścinawskie , Góry Bardzkie  i Złote  zmagali się Wojtek, Przemek i Waldek. Dla całej trójki zawody rozpoczęły się krótko po godz. 18:30, co przy takim kilometrażu oznaczało, że pobiegną oczywiście całą noc 😃. Warunki co prawda nie były tragiczne, ale nie były również łatwe. Spore ilości błota nie pomagały, na szczęście matka natura postanowiła w nocy oszczędzić zawodników od obfitego deszczu 🌧.

No dobra, to może trochę o samym biegu 😀 Szybka fota 📷 przed startem ze znajomymi i poszli!!
Chłopaki od samego początku ruszyli mocno i trzymali się blisko siebie - cały czas w zasięgu wzroku wymieniając się prowadzeniem grupy co jakiś czas. Wspólnie pokonali między innymi punkt odżywczy Pasterka oraz labirynt Szczelińca Wielkiego. Po około 35km Przemek zasygnalizował problemy i został z tyłu. Pozostała dwójka ruszyła dalej, Wojtek ciągnął Waldka na podejściach i uciekał na zbiegach, Waldek natomiast doganiał i wyprzedzał Wojtka na płaskim terenie 😉. Około 50-ego, może 55-ego kilometra trasy w trakcie jednego z podejść ku zaskoczeniu chłopaków 😮😮 nagle pojawił się Przemek "Jimi", w którego wstąpiły jakieś nowe siły i zaatakował ze zdwojoną mocą 😈 w ciągu kilka sekund mijając chłopaków. A potwierdzeniem jego ucieczki były punkty odżywcze na 60km a następnie na 72km, bo kiedy Wojtek i Waldek na nie dotarli, Przemka już tam nie było 😕. Po wspomnianym 72km rozpoczęło się podejście Drogą Krzyżową na Górę Kalwaria a następnie na Kłodzką Górę. To tam Waldek coraz mocniej zaczął rozmyślać nad wycofaniem się z zawodów 🙁, ale próbował jeszcze walczyć. Walkę toczył do 81-ego kilometra gdzie z powodu ogólnego wycieńczenia 😩 i pojawiających się wymiotów 🤮 zdecydował, że już wystarczy. Do kolejnego punktu na 83km przemaszerował i poinformował obsługę, że wycofuje się z dalszej rywalizacji.
Tymczasem Przemek i Wojtek gnali dalej przed siebie pokonując ostatnie przeszkody, w tym między innymi kamienisty Ptasznik i ostatnie długie podejścia. W czasie, kiedy meta była już bardzo blisko w Lądku-Zdroju pojawili się nasi kibice - dwa Marki 
😀 oraz Waldek.

 

Wielkie podziękowania kierujemy w stronę naszych sponsorów. Jednym z nich jest DOBRAPOSCIEL24.PL

 

 

Autor: Waldek Małolepszy

 

sparta ultra team home
sparta ultra team home
20 lipca 2020

DOLNOŚLĄSKI FESTIWAL BIEGÓW GÓRSKICH 2020 - EDYCJA COVID 19, 16-19.07.2020r.

 

Cóż to były za zawody !!

☣ Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich 2020 - edycja COVID 19 ☣ przeszedł do historii a wraz z nim świetne występy 🏃‍🏃‍ naszych zawodników.